| SPOD SZUFLI PIACHU, czyli Lipnica drugim W±chockiem
Powyborcze dylematy
Rozmawiaj± dwaj wyborcy,
Chocia¿ wszystkich to dotyczy.
Kto w strukturach gminnych
Teraz siê najbardziej liczy.
Czy wójt gminy, który jest ni¿szego wzrostu.
Czy mo¿e zastêpca, który wy¿szy jest po prostu.
I tak ró¿nie ludzie mówi±, porównuj±c strony obie,
¯e wy¿szy jest wicewójt,
Ale ¿ycie idzie sobie.
I siê zdarza, ¿e ten ni¿szy
Prym w dzia³aniach wiedzie
A ten wy¿szy na tym ni¿szym
Nie wie dok±d, ale jedzie.
Wiêc czekamy, kiedy wreszcie
Bêd± nowe garnitury
I kto wtedy pójdzie na dó³
A kto wzniesie siê do góry.
No i miejmy tê nadziejê,
¯e siê co¶ na lepsze zmieni.
Bo na to, co dzi¶ siê dzieje,
Nó¿ rozk³ada siê w kieszeni.
(zetwu) |
Bajki - niebajki
Jak to siê dziwnie na tym ¶wiecie dzieje
¯e kto dostaje w³adzê naraz nie m±drzeje
¯e aby mo¿na by³o upajaæ siê w³adz±
Nie wystarczy doko³a mieæ takich, co kadz±.
Niech wiêc to na uwadze w³adcy nasi maj±
¯e razem z w³adz± rozumu niestety nie daj±.
Rozum trzeba mieæ w³asny, gdy po w³adzê siêgasz
A je¶li masz go za ma³o, to g³upoty gêgasz.
Goll Anonim |
***
By³ raz wójt , co króla udawa³ , mimo demokracji
I obywatel - poddany co swojej chcia³ dochodziæ racji.
Gdy siê królowi do cna ju¿ ustrój pomiesza³,
Zaraz by poddanego za krytykê wiesza³.
Najpierw list ¶le, by poddanego pozbawiono chleba
Lecz piekarzowi oprócz listu, prawa na to trzeba.
Zapomnia³ o tym król, o biedny, niebo¿ê.
Musi krytykê znosiæ - lud mu w tym pomo¿e.
Bo naród nie jest ciemny, (choæ król tak uwa¿a)
I wie, co znaczy prawo, wszak s³ucha piekarza,
A królowi nauki widaæ nic nie da³y,
Bo ¿eby chleb odebraæ ma rozum za ma³y.
A prócz ma³ego rozumku, ma serce z kamienia
Lecz jedno niech zapamiêta: demokracja - wymienia.
Nie zaraz, nie dzi¶, nie jutro, lecz co cztery lata
Mo¿e król staæ siê ¿ebrakiem, a w³adza - ulata.
I przyjdzie wtedy taki, co podszeptów nie s³ucha
I na krytykê pilnie chce nadstawiæ ucha
I umie argumentem broniæ swoich racji
Tylko - czy do¿yjemy takiej demokracji?
Goll Anonim |
| |